Trwa ocena merytoryczne. Wkrótce dowiemy się, kiedy ruszy Elka

5.03.2011

4d9f241e9b9e5 oJeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, kolejka linowa ruszy w chorzowskim parku na początku sezonu w 2012 roku. Idealnie byłoby oddać ją do użytku w tym samym terminie co zmodernizowany Stadion Śląski.

Czy uda się to zrobić, zależy w dużej mierze od urzędników. Trwa bowiem ocena merytoryczna projektu, który ubiega się o unijną dotację. Koszt budowy następczyni „Elki" wynosi ponad 20 mln zł. Pozostał jeszcze problem działki tuż obok stadionu i Promenady gen. J. Ziętka, nad którą mają przebiegać liny kolejki. Choć stara „Elka" jeździła tą samą trasą, w przypadku budowy nowej wszystkie pozwolenia, projekty i dokumenty musiały zostać przygotowane od podstaw. Wtedy właśnie powstał problem, ponieważ właściciel spornej działki nie chce się zgodzić na to, by nowa kolejka znajdowała nad jego gruntem.

– Podjęliśmy wiele działań, by nabyć tę nieruchomość, ale to może potrwać kilka miesięcy – wyjaśnia Arkadiusz Godlewski, prezes WPKiW. – Jesteśmy w trakcie negocjacji i mamy do czynienia z klasycznym przykładem uporu ambicjonalnego. Właściciel tej działki i tak nic na niej nie wybuduje, nie może posadzić nawet drzewa. Obstawanie przy tym, że nie odda nam terenu jest przykładem typowego polskiego sarmatyzmu. Nie zgadzam z takim sposobem myślenia, trzeba ważyć interesy prywatne z interesem wspólnym, publicznym. W skrajnie niekorzystnej sytuacji, gdy nie uda się osiągnąć porozumienia, dopuszczamy możliwość zmian w projekcie, tak by trasa kolejki nie przebiegała przez sporny teren. Na szczęście jest to technicznie możliwe.

Władze spółki są też spokojne o losy unijnego dofinansowania. Nikt nie zakłada czarnego scenariusza.

– To bardzo dobrze przygotowany merytorycznie projekt – ocenia prezes Godlewski. – Został już zweryfikowany pod względem jakości dokumentacji, teraz trwa ocena techniczna, której dokonują eksperci. Park jest jedną z największych atrakcji regionu. Nowa kolejka to nie tylko istotny środek komunikacji na tak wielkim obszarze jakim jest WPKiW, ale również istotny element wizerunkowy parku. W moim przekonaniu decyzja zarządu województwa o wyborze tego projektu do dofinansowania, jest tylko formalnością.

A więc: trwa ocena merytoryczna projektu nowej kolejki linowej, która ma zastąpić legendarną „Elkę". Od jej efektów zależy czy WPKiW otrzyma na budowę unijne dofinansowanie. Początkowo zapowiadano, że nowa kolej ruszy jeszcze w tym roku. Dziś wiemy, że nastąpi to najwcześniej na początku 2012 roku.

– Każdy kto czeka na dotację unijną jest bardzo niecierpliwy, ale procedury ich przyznawania rządzą się swoimi prawami – mówi Arkadiusz Godlewski, prezes WPKiW. – Ocena merytoryczna powinna się zakończyć w ciągu kilku tygodni, do końca marca.

Eksperci muszą przeanalizować wszystkie projekty, stworzyć listę rekomendacyjną dla zarządu województwa, który następnie podejmie decyzję o dofinansowaniu.

– Jestem przekonany, że nasz projekt będzie w pierwszej trójce najlepszych – ocenia prezes Godlewski. – Z moich doświadczeń wynika, że od momentu kiedy zarząd województwa zdecyduje, które projekty uzyskają dofinansowanie do czasu podpisania umów o dotacji, mija około dwóch miesięcy. Dopiero wtedy można ogłosić przetarg na wybór firmy, której zadaniem będzie wybudowanie nowej kolei linowej.

Jeśli uda się ogłosić przetarg w czerwcu, pod koniec wakacji WPKiW będzie mógł podpisać umowę z wykonawcą. Następnie ten musi uzyskać pozwolenie na budowę. Nowa „Elka" mogłaby ruszyć najwcześniej na początku przyszłego sezonu, razem z inauguracją Stadionu Śląskiego.

- Mam nadzieję, że za kilkanaście lat będzie wywoływać takie same sentymentalne uczucia, jak stara „Elka" – mówi Godlewski. – Rozumiem siłę przyzwyczajenia, które buduje wartość miejsca, ale urządzenie które funkcjonowało przez tyle lat bez znaczących remontów po prostu się zużywa. Trzeba podejmować twarde decyzje inwestycyjne i brać pod uwagę rachunek ekonomiczny. Starą „Elkę" trzeba było zamknąć, bo nie była sprawna technicznie. Lepiej wydać pieniądze na nową i bezpieczną.

Historia „Elki" w pigułce

7 września 1967 roku o godz.11 uruchomiono kolejkę linową „Elkę". W uroczystości brali udział m.in. Edward Gierek i Jerzy Ziętek. Do 2005 roku przewiozła miliony pasażerów. W 2006 roku była eksploatowana po raz ostatni. Przewiozła tylko 43 tys. osób. Przez półtora roku podejmowano szereg działań mających na celu dopuszczenie jej do ruchu. W październiku 2008 roku zapadła decyzja o likwidacji przestarzałej konstrukcyjnie „Elki".

Jaka będzie nowa kolej?

Następczyni legendarnej „Elki" będzie jeździć trasą o długości 1896 m. Perony znajdą się 5 m nad ziemią. Całą trasę z maksymalną prędkością 5 m/sek. pokona się w 9 min. W ciągu godziny kolejka przewiezie 860 osób. Na początku będzie miała 30 krzesełek 4-osobowych i 15 gondoli 8-osobowych, z których będą mogli korzystać niepełnosprawni i matki z wózkami.