Raport z budowy "Elki": Trwa zaplot liny, w czasie prowadzenie prac nie wolno wchodzić na wygrodzone tereny [ZDJĘCIA i FILM]

FacebookRozpoczęła się decydująca, ale najbardziej ryzykowna faza budowy kolejki linowej "Elka" w Parku Śląskim. Trwa bowiem wciąganie liny. Przy jej zaplocie robotnicy pracują głównie nocą. – Prosimy przechodniów, aby nie wchodzili wówczas na wygrodzone taśmą części Parku – apeluje Marcin Góral, kierownik budowy kolejki.

ZOBACZ 41 ZDJĘĆ Z BUDOWY

Na budowie pracuje największa jak dotąd liczba pracowników – około 90 osób. Przy stacja trwa montowanie stalowych obudów, a wkrótce rozpocznie się zakładanie płyt poliwęglanowych. W przyszłym tygodniu w okolice obiektu przy Stadionie Śląskim zostaną przeniesione gondole i krzesełka. Testowe przejazdy odbędą się za ponad dwa tygodnie.

Zanim do nich dojdzie na słupach musi zawisnąć stalowa lina o grubości 45 milimetrów. Główny zaplot odbędzie się w poniedziałek. Na razie na słupach umieszczono liny o mniejszej grubości i – co na tym etapie prac niezwykle istotne – mniejszej wadze. – Najlżejszą linę trzeba było fizycznie wnieść do górny – tłumaczy Góral. – Przez ostatnie dni trwał zaplot coraz cięższych lin, które będą w stanie pociągnąć docelową. On z kolei waży 35 ton i ma prawie 4,5 kilometra długości.

Podczas wieszania ważne jest też wyznaczenie śladu liny. - Ten element w górach nie jest aż tak bardzo istotny. Ale w Parku docelowa lina musi być zabezpieczona po rozłożeniu drewnianymi deskami, aby nie leżała bezpośrednio na asfalcie – wyjaśnia kierownik.

Docelowe wciąganie najgrubszej liny odbędzie się najprawdopodobniej 15 lipca. Zostanie przeprowadzone bardzo późnym wieczorem i nocą. – Zależy nam, aby jak najmniej osób było wówczas w okolicy. Ten etap prac wymaga zachowania szczególnej ostrożności – podkreśla Góral.

Oficjalne otwarcie "Elki" zaplanowano na połowę sierpnia.